Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Decoupage. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 kwietnia 2013

Kwietniowe wyzwanie fotograficzne: dzień 6

Sobotnim tematem Wyzwania Fotograficznego organizowanego przez Senmai jest "żółty". Muszę przyznać, że nie przepadam za tym kolorem. Mimo to, był to jedyny temat, gdzie od razu po przeczytaniu wiedziałam, co dodać!


Słoneczniki to moje ulubione kwiaty. Prócz nich, lubię jeszcze konwalie. Reszta, kwiatów mnie nie interesuje. Wole czekoladki. ;) Dodatkowo, mój biurkowy kalendarz przedstawia kwiecień w żółtych barwach, co wkomponowałam w zdjęcie.


To moje pierwsze kolczyki decoupage, które zrobiłam po długiej przerwie. Możecie je kupić na aukcji Allegro. Przy okazji zapraszam Was również do małej wyprzedaży, również na Allegro - tylko do 18:00 kolczyki od 2 zł! :)

piątek, 12 kwietnia 2013

Kwietniowe wyzwanie fotograficzne: dzień 5. Podkładki pod kubki

Piątek to chyba mój ulubiony dzień tygodnia. Po porannym step aerobiku mam świadomość prawie czterech beztroskich dni, które mogę spędzić tak, jak chce. :) Mijający tydzień był dość zabiegany, przyda mi się więc chwila na złapanie oddechu... Tymczasem pora na piąty dzień Wyzwania Fotograficznego, którego tematem jest "blisko".


Lubię ten moment, kiedy skądkolwiek wracając jestem już blisko domu. Od razu myślę o tym, że zaraz usiądę sobie wygodnie i wypiję ciepłą herbatę. Uwielbiam ten napój! Jest doskonały na każdą porę roku i na każdy humor. Nie lubię jednak, kiedy kubek zostawia charakterystyczne ślady na meblach. Dlatego też stworzyłam cztery podkładki - dla siebie oraz moich gości. :)




środa, 3 kwietnia 2013

Wiosno, przyjdź.

Święta Wielkanocne już za nami, a wiosny jak nie było, tak nie ma. Dziwnie się czułam spacerując po śniegu w Lany Poniedziałek... Ponadto, pierwszy raz nikt nie oblał mnie wodą - czyżbym miała zostać starą panną? ;) Na szczęście wspólnie z mamą zadbałyśmy, aby przynajmniej w domu dało się odczuć klimat właściwych świąt.


W tym roku modne były zajączki z serwetek. "Przepis" na nie znalazłam w książce Bożeny Dykiel "Udane przyjęcia". Zauważyłam też ich wiele zdjęć na Facebooku.W tamtym roku lepiłam te zwierzątka z masy solnej. Powstało kilka wersji, w tym prezent dla moich koleżanek z roku:


Ale dosyć o wielkanocnych zajączkach! Za oknami widać, że święta nie przywołały wiosny. A może bransoletki z kwiatowym motywem przywrócą właściwą porę roku? Zrobiłam je wprawdzie już dawno i możecie je znać z mojego fanpage na Facebooku, ale może zadziała. :)




sobota, 30 marca 2013

Pierwszy wpis. I nie ostatni!

W końcu blog doczekał się swojego pierwszego wpisu. :) "W końcu", bo zdecydowałam się go założyć... Przed świętami Bożego Narodzenia. Pogoda za oknem jest jednak mniej więcej ta sama, dlatego udajmy, że nie minęło aż tyle czasu. ;)

Koniec marca to chyba dobry okres dla mojej kreatywności. Właśnie wtedy zaczęłam swoją przygodę z decoupage. Wiecie, że nadal mam swój pierwszy rachunek ze specjalistycznego sklepu we Wrocławiu? ;) Dzięki temu wiem, że moja przygoda z tym stylem rozpoczęła się dokładnie 28 marca 2012! Zarówno sklep, jak i decoupage poleciła mi moja koleżanka z roku, za co bardzo jej dziękuję - sama chyba w życiu bym się do tego nie zmotywowała, a mam z tego wiele radości. :)

28 marca 2012 otrzymałam też swoje pierwsze zamówienie. Mimo takiego zaufania (koleżanka poprosiła mnie o żółto-niebieski zestaw zanim jeszcze wykonałam jakiekolwiek prace), poprosiłam ją, aby poczekała, aż zrobię kilka innych rzeczy. ;) Tak właśnie powstała moja pierwsza bransoletka:


Paryska bransoletka cieszyła się największą popularnością. Powstała w czterech egzemplarzach - żadna z nich nie była jednak identyczna. Taki urok rękodzieła. :) Niedługo potem zrealizowałam swoje pierwsze zadanie - cytrynowy zestaw:


Takie były właśnie moje początki z decoupage. Ostatnio miałam długą przerwę od tworzenia, za którą przepraszam zarówno Was, jak i samą siebie. Od dziś postaram się, aby nigdy nie była ona aż taka długa. :)

PS Wpis chciałam zadedykować Magdzie. Dziękuję za motywację do założenia bloga, pomoc w jego tworzeniu i niecierpliwość związaną z pierwszym wpisem. :)